... Posejdon.
- Posejdon?! Po stronie Aresa?!?! To niemożliwe. Chejronie powiedz, że to nie prawda!-odparł Percy
- Niestety. Percy proszę cie nie bądź zły na swojego ojca.
- Jak mam nie być na niego zły. Przecież stanął po pierwsze nie po stronie mamy Annabeth, a po drugie po stronie moje wroga. - krzykną Percy
- Percy. - odparła Annabeth - Spokojnie. Przecież damy radę. Nie martw się po której stronie stanął Posejdon. Ważne, że my będziemy razem.
Nie odezwał się. Położyła rękę na jego ramieniu. Wiedziała o co Percy'emu chodzi. Gdyby bogowie wezwali swoje dzieci do walki, musiałby stanąć u boku ojca. A ona u boku matki. Nie chciał z nią walczyć, a ona z nim.
- Chejronie?
- Tak?- odparł centaur.
- Czy wiesz o co pokłócili się Ares i Atena?
-Nie. Ale tego chyba i tak nie powinniście wiedzieć.
- Percy. Chejron ma rację. Może już pójdziemy? - Annabeth zaczęła się martwić. Percy nigdy nie był tak załamany. Wiedziała, że jest z nim coś nie tak. Musieli wyjść zanim Percy wpadnie w szał przy Chejronie. Nie chciała by ich nauczyciel to widział i później się martwił. - Percy chodź. - powiedziała, widząc, że chłopak się nie rusza. Chwyciła go i pociągnęła do wyjścia. Nie opierał się. Szedł spokojnie obok niej z nieobecnym wzrokiem.
Zaprowadziła go do jego domku. Weszli. Zamknęła drzwi i posadziła go na łóżku.
- Percy? Dobrze się czujesz?
Przez chwile jej nie słuchał, ale zaraz wyszedł z transu.
-Coś mówiłaś? - spytał Percy
- Czy dobrze się czujesz ?
- Mógłbym ci powiedzieć, że tak. Ale nie lubię cię okłamywać.
- Może się położysz ? - spytała Annabeth, martwiąc się o Percy'ego
- Musze coś wykombinować. - głośno myślał Percy.
- Percy nic nie możesz zrobić.
- Mogę i już wiem co.
Zaczął wstawać i skierował się stronę drzwi.
- Percy, coś ty znowu wykombinował?! - krzyknęła Annabeth do wychodzącego już przez drzwi Percy'ego.
- Zobaczysz! - odkrzyknął. Poleciał w stronę Wielkiego Domu, a Annabeth za nim.
__________________________________________________________
I jak? Znów przepraszam, że tak długo czekaliście na ten rozdział. Nie miałam weny, a bogowie nie chcieli mi jej dać. Pamiętajcie. Każdy komentarz to dla mnie zachęta.
~Alex, córka Ateny
Ciekawe co ten Percy wymyślił :D Dłuższe rozdziały! :*
OdpowiedzUsuńPostaram się, ale nie obiecuje.
Usuń