Percy spojrzał na zegarek. Jeszcze tylko parę sekund. Pięć. Cztery. Trzy. Dwa. Jeden! Zaczął się pakować, lecz zauważył, że coś jest nie tak. Spojrzał na Annabeth. Odwróciła się do niego, ale wszyscy pozostali siedzieli nieruchomo, a nauczyciel stał przy biurku z otwartą buzią.
-Co się stało?- spytał Percy.
- Wygląda na to, że czas się zatrzymał. Popatrz na zegarek.- Annabeth powiedziała to z takim spokojem, jakby zdarzało się to codziennie.
-Co teraz zrobimy?- zadał kolejne pytanie
-Nic nie możecie zrobić.-W drzwiach stał mężczyzna w garniturze. Percy, gdy tylko na niego spojrzał, wiedział kto to jest. Był to Zeus. Wielki Gromowładny.
-Co? Po co zatrzymałeś czas? - spytał
-Ach. Mam do was ważną sprawę.
-Nie mogło to poczekać, aż wyjdziemy przynajmniej ze szkoły?
-Niestety nie.
-No więc o co chodzi panie Zeusie? - tym razem spytała Annabeth.
-Wiecie, że herosi są wysyłani na misje.
-No tak. I co z tego? - Percy nie wiedział o co Zeusowi chodzi. Przecież wiedzieli takie rzeczy już dawno.
-No więc chcę, żebyście wy wyruszyli na taką misję.
-Nigdy nie dacie nam spokoju? - Oburzył się Percy
-Takie jest wasze przeznaczenie, nie zmienicie go.
-O co chodzi w tej misji ? - przerwała tę rozmowę Annabeth nie chcąc by zaczęła się kłótnia. Percy już jest na liście wrogów u niektórych bogów. Nie chciała, żeby ich grono się powiększyło.
-Tego dowiecie się później. Do zobaczenia w przyszłości.- mówiąc to zniknął. Percy i Annabeth znaleźli się na swoich miejscach. Dzwonek zadzwonił. Wszyscy zaczęli się pakować, jakby nic się nie stało. Ale Percy i Annabeth wiedzieli, że stało się coś poważnego, jeśli sam Zeus pofatygował się by ich poinformować o misji. Mieli w głowach zamęt, ale postanowili nie pokazywać tego jacy byli zdenerwowani. Spakowali się i wyszli z klasy.
Jak wam się podoba? Jeśli macie jakieś pomysły na następne rozdziały to chętnie
I pamiętajcie! Każdy komentarz to dla mnie zachęta.
~Alex córka Ateny
Ciekawe, co z tego wyniknie :3
OdpowiedzUsuńNo nie wiem. Może ty wiesz?
Usuń